Na początku w lesie w Europie Środkowej, mały zając wyjrzał spod krzewu i szepnął wiatrowi:
„Ja zwiastuję wiosnę, życie, odrodzenie. Moje kroki po polu to znak płodności i radości. Kiedy ludzie patrzą na mnie w Wielkanoc, przypominają sobie o nowych początkach.”
Tak króliki stały się towarzyszami bogiń wiosny, cichymi obserwatorami odradzającej się przyrody.
Daleko na Wschodzie, na srebrnym Księżycu, mieszka Królik Księżycowy u boku bogini Chang’e. Przesuwa łapkami eliksir nieśmiertelności w moździerzu, mrucząc:
„Ja uczę cierpliwości i tajemnicy życia. Nie jestem bogiem, lecz moją mocą jest dobroć i długowieczność. Patrzcie na mnie, a zrozumiecie, że życie to delikatny rytm wszechświata.”
W Japonii, zając Tsuki no Usagi ugniata mochi na nocnym niebie. Jego oczy błyszczą:
„Każdy kamień i każdy uderzony ryż to symbol pracowitości i szczęścia. Przynoszę dobrobyt tym, którzy wierzą w prostotę i radość codzienności.”
Daleko stąd, w świecie Azteków, królik wskoczył na Księżyc, zostawiając swoje odciski w srebrzystej poświacie. Szepnął do ludzi:
„Jestem cyklem życia, symbolem płodności, łączę ziemię z niebem. Patrząc na mnie, pamiętajcie o cyklicznej mądrości świata.”
W gorących lasach Afryki Zachodniej, sprytny królik-figlarz śmieje się pod drzewem:
„Nie jestem największy ani najsilniejszy, ale jestem sprytny. Uczę was zręczności, bycia przebiegłym i mądrym. Każda opowieść o mnie niesie lekcję życia.”
W buddyjskich lasach Indii, królik składa ofiarę własnego ciała, a jego głos niesie się jak modlitwa:
„Niech współczucie będzie waszym przewodnikiem, a niewinność prowadzi przez życie. Czasem największą siłą jest serce, które daje bez lęku.”
I tak, z lasów Europy po Księżycowe pola Azji, od gorących afrykańskich sawann po mistyczne buddyjskie lasy, królik niesie swoją opowieść:
Jest symbolem życia, płodności i odrodzenia, strażnikiem tajemnicy, nauczycielem sprytu i współczucia, towarzyszem bogów i duchów. Nie jest bogiem, a jednak jego obecność uczy, zachwyca i chroni – delikatnym futrem otula serca ludzi na całym świecie.



